Kochane, Przyjęło się, że elastiki są na początek, bo jak to wszyscy mówią "wybaczają błędy" w dociąganiu, bo najmilsze i otulają...no i na to ostatnie się pokusiłam i jestem absolutnie zachwycona tym, że spróbowałam po raz kolejny elastyczną. Nasza Mała ma już prawie 10miesięcy, a naszej pierwszej elastycznej pozbyłyśmy się po pierwszych 6 miesiącach. Teraz Szczęściary dostałyśmy Tuli turkusową w prezencie i oniemiałam jak elastyczna może być miła. Noszka akurat się rozchorowała i wpakowałam ją w elastyczną i cisza jak makiem zasiał, za każdym razem się wycisza momentalnie, wtula jak w skórę mamy i wpada w rytm tego bounce, takiego bujania, które przenosi się na chustę z moich ruchów, eeeh, booskie, jedynie w tej chuście tak mamy. No i wcale nam się nie wrzyna w plecy, właściwie czuję się w niej jak w bluzce Jednak ponosimy jeszcze długo w elastiku i zdecydowanie będzie to nasze chorobowe remedy aha, no karmimy się też w tej najłatwiej ps. zdjęcie, które zrobiła nam Anja Choluy w przerwie na tulenie i jedzenie w czasie sesji fot
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum