Gratuluję narodzin Synka. Zazdroszczę porodu domowego, choć sama bałabym się odważyć na taki krok. Życzę dużo zdrówka, sił i zapału do przebierania milutkich pieluszek. Ja już jestem bliżej niż dalej. Czas szybko biegnie i już niedługo też będę się wzmagała z nowym wyzwaniem. Pozdrawiam
A ja wczoraj zobaczyłam bijące serducho i małe spokojne ciałko - jakby wtulone, kimające. Poryczałam się dokładnie jak przy Zuzi. No i uf, znalazłam dobrego lekarza i przychodnię w Białymstoku, a długo szukałam takiego bezpiecznego dobrego miejsca. Szykujemy się na marzec , a Zuzia całuje brzuszek i mówi, że dała buziaka w nóżkę dzidziusia, rano mówi mu "dzień dobry", nie może się doczekać zimy i narodzin Maluszka. Pokazałam jej zdjęcie USG, a ona ze smutkiem stwierdziła, że tu jest jeden dzidziuś, o ona chce dwa. Poza tym oświadczyła mi, że chce braciszka, ponieważ "już jedna dziewczynka jest w rodzinie". To uroki dużej różnicy wieku i takiego mądruska rozumnego, który pozwala mi spać w ciągu dnia.
Joa! Gratulacje! Cudowne wieści Zu jest taka mądrutka, to niesamowite móc czekać wspólnie ze swoim dzieckiem na kolejne To urocze, że Zuzia czekała na dwa i wie czego chce
Jeśli mowa o patologii i lekarstwach to chciałabym dopytać czy któraś z Was brała może fenoterol i isoptin. Bo ja jestem na początku 6 miesiąca i na ostatniej wizycie Pani ginekolog stwierdziła lejek na końcu szyjki i że niby się już skraca, byłam w szpitalu, podawali luteinę, aspargin, a po powrocie maiłam zacząć brać fenoterol i isopti. Bardzo się zmartwiłam po przeczytaniu ulotki, bo ponoć wpływa na serce dziecka. Wahałam się około tygodnia, jednak napięcie w podbrzuszu i strach przed przedwczesnym porodem wygrały, zaczęłam brać i biorę ok. tyg już.. ale dawkę połowę mniejszą tzn 3 razy na dobę.. Co myślicie Kochane? Dziękuje za wsparcie pozdrawiam ania
wiem,ze to sa trudne chwile, ale niestety nie jestesmy madrzejsze od lekarzy i dlatego podstawa to ginekolog, do ktorego masz zaufanie. Mam nadzieje,ze masz z kim to skonsultowac. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i dziecka!
Mam nadzieję, ze wie:) Biorę, ale mniejszą dawkę, bo bałam się o dziecko.. a co do zaufania to nie mam do wielu lekarzy niestety... Dziękuję za odpowiedzi ania
a co do zaufania to nie mam do wielu lekarzy niestety...
No ja też ogólnie nie mam . Ale akurat ten gin sobie nagrabił dużo plusów.Był ze mną przez 1,5 roku leczenia i starań .Załatwił szpital na laparoskopie , kawałek od mojego domu ale u swego znajomego i był bardzo miły.Nie płaciłam nic. Na razie się nie zawiodłam .
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum