Jedna z nas miała dziś przybyć odebrać pielusie dla oczekiwanego Synusia. Pisze do mnie...że nie będzie...bo..? właśnie jej wody płodowe odchodzą !!!!
Dziewczyny! Pierwszy raz do mnie ktoś z płynącymi wodami płodowymi przemawiał Czułam się bynajmniej zaszczycona! Nie liczę na więcej takich przeżyć ekstremalnych w Pieluszkarni;) chyba, że sama do siebie będę mówić;)
Nie mogłam się powstrzymać! bo to nie moja dobra wiadomość, ale rozumiecie - dla mnie też przeżycie! Czekamy na dobre wieści i pozdrawiamy Rodziców
Dołączam się i trzymam kciuki mocno. Choć może już po szczęśliwym fakcie... Sama ciągle pamiętam te przeżycia i nieziemską radość z tego maleńkiego ciałka na sobie.I ciągle łzy w oczach ... Kibicuję ogromnie w szystkim mamom "w akcji".
ooo jak nam miło!! Antek urodził się 3.11. o godz. 23:50., poród wymęczył mnie mocno, ale dzięki wsparciu męża i cudownej położnej wszystko skończyło się dobrze i nawet nie mam żadnej traumy
A potem przyszła żółtaczka i zasiedzieliśmy się w szpitalu 7dni... licząc z porodem to 8...
Ale już jesteśmy szczęśliwie w domu, próbujemy ogarnąć nową rzeczywistość i wrócić do tematu pieluch wielorazowych
Witajcie! I w domu i wśród nas Pieluszkowców ! Przykro, że w szpitalu tyle się wysiedzieliście, ale dobrze, że w najdoskonalszym towarzystwie Ogarniajcie się tam spokojnie i skutecznie i niech Wam zdrówko i sen błogi dopisują. Pozdrawiamy ciepło Rodzinkę w komplecie!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum