Ufff!!! To super wiadomość! "Kanalizacja" jej słusznie pracuje w środowisku wodnym, a pływaczki słusznie się sprawdzają! Fajna wiadomość i to z dziedziny, w której nie udało nam się złapać doświadczenia
Witam dziewczyny. To mój debiut na forum. Na początku dziękuję za całą masę informacji które tu się znajdują. Myślę, że już nieźle wpadłam
Mam pytanie, które pływaczki waszym zdaniem są najlepsze? Znalazłam Kąpielówki Imse Vimse, Tots Bots i BAMBINO MIO i nie wiem na które się zdecydować? Macie jakieś doświadczenia?
Witaj Nie znam Bambino Mio, więc w tej materii Ci nie podpowiem. Tots Botsa, szczerze, mi się jakoś nie podobają, są takie jakieś "poliestrowe" z wyglądu i w dotyku i wyglądem aż się proszą o pieluszkę w środku(bo wyglądają jak otulacz troszkę), a przecież nie takie ich przeznaczenie.
Imse używamy i poza wyglądem, to lubię w nich to, że łatwo się je ściąga przez te zatrzaski z jednej strony, a wiesz, że czasem może się przydarzyć, że coś grubszego trzeba ściagnąć. Jak raz było siusiu w pływaczkach w ogródku, nie w wodzie, to takie rozpięcie sprawiło, że siuśki przy ściąganiu wylałam jednym boczkiem, a nie poszło mi po rękach. Wiem tylko, że instruktorzy pływania dla maluszków za granicą, cenią sobie to, że Imse pływaczki mają użyty PUL, który oddycha i przepuszcza powietrze, co jest ważne przy nauce pływania, bo maluszek jest zanurzony na naturalnej powierzchni, a nie unosi się z powodu balonu, który tworzą nieprzepuszczające PULe. pozdrawiam
Dziękuję. Mnie szczerze powiedziawszy jakoś Tots Bots wizualnie też nie za bardzo przypadły do gustu, wyglądają strasznie masywnie. Bambino mio na pewno są tańsze, ale nie mają zapięcia z boku, co rzeczywiście może być przydatne, szczególnie jak Mały pobędzie w nich trochę dłużej. Do tej pory używaliśmy Huggisów, a że chodzimy na basen z synkiem regularnie od 5 miesiąca życia - czyli już rok - to trochę tych jednorazówek poszło. W tym roku wybieramy na wczasy i tak się zastanawiam, czy jedne pływaczki wystarczą? Nie chciałabym żeby chodził z mokrym tyłkiem. Jak dla mnie mógłby latać jak go Pan Bóg stworzył, ale nie wiem czy ktoś nie będzie krzywo patrzył. Jak długo schną takie pływaczki? Czy może bezpieczniej będzie zaopatrzyć się w 2 pary? Będę wdzięczna za sugestię.
Jak jest gorąco, to szybko, bo to jak PUL schnie-najszybciej z materiałów otulaczowych. Ja bym chyba nie kupowała dwóch par, tylko najwyżej jedną w rozmiarze "akurat", a drugą - tak, na wszelki wypadek, ale tą tylko o rozmiar większe, żeby były na długo, a skoro tylko na wszelki wypadek, to mogą być ciut mniej idealnie dopasowane. W nich z resztą, nie ma aż tak dużej różnicy w rozmiarach. Pozdrawiam
nie wiem czy do konca jest sie czym chwalic, ale....
moja corka chodzaca na basen od 7tż w plywaczkach ImseVimse zrobila 3 razy kupe ... w plywaczki... i nic sie nie stalo (czytaj nie wyplynelo)
Ja się ostatnio dowiedziałam, że wypłynięcie kupy kosztuje RODZICA 1500 zł i się poważnie stresujemy w basenie. Ale skoro nie wypływa - to dobrze! Moja mała jest na cycu, więc wypływać ma co...
wbrew pozorom dzieci aż tak często kupki do wody nie robią - ale to zależy od dziecka - jak podczas wieczornych kąpieli zdarzają się wpadki to do basenu również, jak do wanny nic to basenu nie powinno się przytrafić...
Magdalenka do tej pory nie zrobiła ani razu kupy - ani do wanny, ani do basenu... a od miesiąca nawet do pieluchy tylko na nocnik [teraz ma 9 mies]
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum