Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 2:34 pm Posty: 130 Miejscowość: Sobótka - tam gdzie mieszkaja czarownice
Jestem fanką
Dodałam miarkę tego proszku do zwykłego nie spodziewałam sie cudów włączyłam praleczkę szur szur szur ( odgłosy prania )
do płukania dodałam jeszcze kilka kropel olejku z drzewa herbacianego ( super świeży zapach - polecam ! )
wyciagam pieluchy i mnie powaliło na kolana. pielucha jak by była odtłuszczona czuje sie w dłoniach normalnie ... pielucha robi sie taka ...puszysta mięciutka bielusieńka !
jak prałam bez dodawania tego proszku do pieluch to pieluszki nie zawsze sie dopierały super ( chodzi mi o szarzenie) nie były takie miekkie i nie dawały tego uczucia odtłuszczenia ( w normalnym proszku dłoń po mokrej pieluszcze mi sie ślizgała) a tutaj czuć każde włókno
kto jeszcze z Was używa tego proszku do pieluch i może sie podzielic obserwacją ?
Wlasnie kupilam i czekam na przesylke. Podziele sie opinia po pierwszym praniu. A przyznam, ze moje pieluszki juz "pragna" odswiezenia, bo jak na razie to pralam w zwyklym proszku dla dzieci i mi tak jakos zesztywnialy i poszarzaly. Nawet utarte mydlo odplamiajace dodane do prania nie pomaga. Mam nadzieje, ze ten proszek mi je uratuje.... Pozdr Aga
No ja chyba jednak nastawilam sie na ten cud a jego jednak nie bylo... . Po pierwszym praniu praktycznie nie zauwazylam roznicy... ale po drugim troche jakby mieksze sie robia. Niestety otulacz imse, pasiaczek z pieknego, tak mieciutkiego na pocztaku uzytkowania welurku tez jakos specjalnie nie zmiekl ;(. Moze to nasza woda jakas wyjatkowo twarda... . Popiore jeszcze troche i zamelduje jesli cos sie zmnieni...
Agama, Ja mam strasznie twardą wodę i widzę jak to utrudnia dopieranie pieluch i czegokolwiek. Wrzucam więc więcej proszku do prania, tak jak doradza producent, bo tylko tak zmiękcza i lepiej dopiera ( u nas to akurat płyn czy proszek Bio D) i jak prałam jeszcze pieluszki, to stężenie miało znaczenie, bo pieluszki niedokładnie wypłukane mniej chłoną, są "oblepione" pozostałościami płynu czy proszku, to dołożenie Nappy Fresh nam je "odtłuszczało". Ręczniki doprały mi sie ładnie z Nappy Fresh, ale tylko w wyższej temp, w 40 bez emocji. Dla mnie jednak największe znaczenie ma fakt, że pieluchy sanityzują się w niższej temperaturze. Zaczęłam bez skrupułów prać w 40 stopniach, zwyczajowo nie przejmując się brakiem blasku.
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 2:34 pm Posty: 130 Miejscowość: Sobótka - tam gdzie mieszkaja czarownice
agama napisał(a):
No ja chyba jednak nastawilam sie na ten cud a jego jednak nie bylo... . Po pierwszym praniu praktycznie nie zauwazylam roznicy... ale po drugim troche jakby mieksze sie robia. Niestety otulacz imse, pasiaczek z pieknego, tak mieciutkiego na pocztaku uzytkowania welurku tez jakos specjalnie nie zmiekl ;(. Moze to nasza woda jakas wyjatkowo twarda... . Popiore jeszcze troche i zamelduje jesli cos sie zmnieni...
u mnie po pierwszym praniu był juz efekt . Moze dlatego że tak jak pisze Ewa nei załaduje pralki na amen Wina wody ..na pewno ..jesli twarda Im twardsza tym więcej kamienia się odkłada na pieluszkach i jedno pranie w tym proszku nie wypłuka wszystkiego idealnie
Hej, ja generalnie zupełnie nie przywiązuje wagi do koloru pieluch (czyt do ich szarzenia) czy ubranek, ale po dodaniu tego proszku, zauważyłam różnicę - bardzo miło mnie to zaskoczyło. Wszystko było lekko wybielone. A poza tym Zuzia parę dni temu ubabrała się jagodami i przez noc wymoczyłam koszulkę w misce z dodatkiem tego proszku i plamka jest prawie niewidoczna! A wcześniej prałam w ręku dłuuuuuuuugo i nic I tak jak piszesz Ewa, najważniejszy dla mnie również jest świadomość efektu "odkażającego".
Ja uzywam Charlie' soap i jestem bardzo zadowolona, pieluszki sa czyste . Susze wszystkie pieluchy w suszarce oprocz welny ktora klade plasko. Welne piore w rekach i lanolinie.
Rejestracja: Sob Paź 18, 2008 9:12 am Posty: 100 Miejscowość: W-wa
Ja też skusiłam się na Bio-D i to co mi się w nim podoba to to,że pieluchy nie mają TEGO zapaszku po praniu, zawsze płukałam je ze 2 razy,ale i tak leciały tym specyficznym smrodkiem, teraz już go nie czuję!!!
A ja już się pogubiłam - ile Nappy Fresh sypać? W sklepie napisane, żeby dodać jedną na miarkę do zwykłej ilości detergentu. Ba, ale ile to jest jedna miarka? I czy zwykła ilość detergentu to tyle, ile podaje producent proszku, czy połowa, jak piszą na pieluchach? Na opakowaniu, które teraz zamówiłam naklejka po polsku, a na niej napisane, żeby dać 60-100 ml w zależności od twardości wody. Na pudełku, które zamówiłam wcześniej był tylko tekst po angielsku, ale nie pamiętam jaki, a nie chce mi się iść na dół do pralkowni, ale wydaje mi, że też było o dodawaniu do proszku. Jak to w końcu jest?
Ja też się zagubiłam w dozowaniu. Przy pierwszym opakowaniu sypałam miarkę zwykłego i tyle samo nappy(tak jak podano na opakowaniu), ale przy takiej opcji proszek po kilku praniach się skończył Przy okazji Wyprawy Mama zakupiłam kolejne pudełko i wtedy pani z Eko drogerii poinformowała mnie, że należy sypać łyżeczkę na całe pranie. Tak też robię.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum