cześć, za kilka tygodni będę świeżą mamą i tak właśnie sobie czytam o pieluchach wielorazowych i mam ochotę spróbować (aczkolwiek wiele osób mnie przestrzega przed tym twierdząc, że szybko przerzucę się na jednorazówki)... ale co tam, spróbuję... mam pytanie o gotowanie takich pieluch - czy trzeba się bawić w tego typu robotę? czy wszelkie bakterie wybiją się przy 60 stopniach? no i czy używacie funkcji wirowania, żeby pielucha trochę krócej się suszyła - czy właśnie wirowanie niszczy pieluszkę?
Cześć! W imieniu wszystkich mam pieluchujących naturalnie - witam serdecznie Myślę, że jak zaczniesz używać pieluszek materiałowych, a przede wszystkim jak się zorientujesz ile syfu jest w tych zwykłych jednorazowych, to nie będziesz miała serca ich używać z niuniem. Aczkolwiek na samiutkim początku zachęcałabym Cię do poużywania jednorazowych ale tych eko - bezżelowych Tushies. Bo na samiutkim początku Maluszek dużo sika i robi smułkę A poza tym jeśli rodzisz w szpitalu to będzie Wam wygodniej mieć tam jednorazówki. Natomiast już w domku - jak najbardziej materiałowe się sprawdzają! Ja nigdy nie gotowałam pieluch - raz na kilka tygodni przeprałam je na 90C, a zwykle albo na 40 albo na 60. W nich nie ma bakterii - zwykle nie trzyma się ich tak długo po zasiusianiu, żeby tam mogło cokolwiek się zalęgnąć. Poza tym pieluszki bambusowe mają naturalnie antybakteryjne właściwości - więcej o tym pisze Ewa w wątku bambinexy. A poza tym, można do prania dodać 1 lub 2 kropelki olejku z drzewa herbacianego, które ma działanie antyseptyczne. Wydaje mi się, że to trochę tak jak z majtkami u dzieci - też się ich nie gotuje po zasiusianiu, tylko przepłukuje w wodzie
Ja nie gotuję. Piorę na 40 stopni z dodatkiem proszku Nappy Fresh. Wierzę że wszystko jest doskonale zdezyfekowane. Wiruję - nie wiem czy niszczy to pieluszkę, chyba nie... używam zwykłej tetry i otulaczy Bambinex- otulacze trzymają się świetnie- nic im się nie dzieje A co do innych ludzi- wszyscy moi znajomi też łapią się za głowę że mi się chce te wielorazówki używać , hehe ale jakoś nie uważam by to był straszny problem, ciuszki i tak nastawiam, więc bez różnicy i polecam
Witam, Ja używam wielorazówek od czerwca, na początku miałam nieco wątpliwości a mój maż był wręcz przeciwny. Z czasem już się przyzwyczaiłam do prania co 2 dzień, piorę w 60 stopniach i do każdego prania dodaje proszek odkażający i kilka kropli z drzewa herbacianego. Wiruje normalnie jak nasze rzeczy i nic im nie jest a mam też pieluchy tetrowe, bambusowe, konopne i z mikrofibry. Nic mojej córce nie jest. Żeby córka miała jeszcze suszej to zrobiłam sobie takie wkładki z koca polarkowego zakupionego w ikei za 6 zł ze 30 sztuk takich mi wyszło i wkładam między zwykłą pieluchę i pupę, bo szkoda mi tych gotowych drogich wkładów jak zrobi kupę.
idealny pomysł z tymi wkładkami z kocyka Ikeowskiego. Ja zawsze polecałam dziewczynom ze starego polaru pociąć,ale nie każdy ma takie na zbyciu, a do tego problem, że ciemne. Choć jestem całym sercem za recyklingiem, ale tutaj tanio i nowe. Ja nigdy nie używałam "suchej pieluchy" ani nowej ani recyklingowanej, ale są mamy, które bez tego nie przewiną. pozdrawiam ciepło
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum