Rejestracja: Śro Sie 31, 2011 8:20 am Posty: 2 Miejscowość: Warszawa
Hej, od jakichś 2 m-cy używamy kieszonek + microfibra lub tetra i pojawiły się rozwiązania oraz pytania, by ułatwić sobie życie. A oto opis sytuacji: Mój nygusek nie brudzi tak ubranek by mieć co wrzucić do pralki co 2-3 dni, dlatego po zużyciu wkładu przepłukuję go wodą bierzącą, wyzymam i wrzucam do kubełka. Wieczorem dostaje nową, czystą kieszonkę, która często jest do użycia również rano, bo nie sika w nocy . Do środka tj. między pieluszkę a pupę wkładam "papierki" IV. No i niestety dość często się zdarza, że albo papierek przemięknie, albo się zroluje i kupa pobrudzi kieszonkę i wkład. Oczywiście taki papierek ląduje w kibelku i sprawdza połączenie z Wisłą , a pieluszkę też przepłukuję i wrzucam do kubełka. No o ile kieszonka mi się zawsze dopiera to wkłady z mikrofibry nie bardzo. A o to pytania: 1. czy przepłukanie i pozostawienie w koszu jest wystarczająco higieniczne? 2. czy przechowanie w reklamówce do czasu powrotu do domu jest ok? (wiem, wiem, że to mało ekologiczne, ale jeszcze nie zakupiłam worka na zużyte, a właściwie worków ) 3. czy wkłady można "zaprać" z mydłem? (podejrzewam, że tak i że trzeba je przed pranie ogólnym dobrze wypłukać, ale wolę się upewnić) 4. papierki: a) czy mogą powodować uczulenie/odparzenie? b) czy są inne? bardziej nie przemiękające? bardziej miękkie - bo chyba go gryzą w dupcię c) czy one są jednorazowe czy też wielo tj. gdy wymieniam wkład bo jest już obsiusiany, to czy trzeba też wymienić papierek? d) czy dobrze mi się wydaje, że CAŁY powinien być w środku, bo inaczej mogą się zdarzyć przecieki? Więcej pytań nie pamiętam - oczywiście jak się nasuną nie omieszkam napisać. Póki co proszę o douczenie nowicjuszki.
Pozdrawiam wszystkie wielorazowe pielusio-mamusie i tatusie, Joanna
BTW: może mi się uda wprowadzić wielorazówki do żłobka - dam znać jak się będzie rozwijała sytuacja.
1. Przepłukanie i pozostawienie w koszu jest wystarczająco higieniczne, o ile nie zostawisz na dłużej niż 3 doby. Wkroplenie paru czy kilku kropelek olejku lawendowego lub z drzewa herbacianego dodatkowo podniesie Ci poziom higieny bo stwarza antybakteryjne i przeciwgrzybicze środowisko, a do tego zapach jest przyjemniejszy.
2. W reklamówce jedynie troszkę bardziej się kisi, bo worek nie ma porów przepuszczających tą odrobinę powietrza, ale o ile nie kisisz parę dni, tylko po powrocie pierzesz, to nie ma żadnego znaczenia. Jedynie ładniej i eko.
3. Można, ja często robię to z mydłem odplamiającym Imse Vimse albo skutecznym mydłem galasowym w płynie, ale pamiętaj, że mydła są bardzo tłuste i nawet dobrze płukane osadzają się na włóknach i potem pieluszka przestaje dobrze chłonąć. Trzeba będzie co jakiś czas przepłukać w bardzo ciepłej wodzie z płynem do mycia naczyń i potem wyprać bez żadnych dodatków. Niektórzy raz na parę miesięcy, ja raz na 3-4.
4.Papierki nie powinny powodować uczuleń, przez 4 lata styczności z mamami pieluszkującymi wielo, nigdy się z tym nie spotkałam. Są inne, np. ABmbinex, ale są sporo grubsze i treściwsze, co nie każdemu odpowiada. Są jednorazowe w przypadku jak jest kupka. Jak jest samo siusiu można prać i niektórym udaje się użyć ten sam 4 razy Zdecydowanie cały powinien być w środku. Wszyskko co będzie wystawało poza otulacz, kieszonkę, będzie przewodziło wilgoć na zewn.
3. Można, ja często robię to z mydłem odplamiającym Imse Vimse albo skutecznym mydłem galasowym w płynie, ale pamiętaj, że mydła są bardzo tłuste i nawet dobrze płukane osadzają się na włóknach i potem pieluszka przestaje dobrze chłonąć. Trzeba będzie co jakiś czas przepłukać w bardzo ciepłej wodzie z płynem do mycia naczyń i potem wyprać bez żadnych dodatków. Niektórzy raz na parę miesięcy, ja raz na 3-4.
Czy osadzanie sie mydla na wloknach dotyczy mikrofibry jedynie? bo my mamy do kieszonek rowniez wkladki bambusowe i zawsze po kupce traktuje je szarym mydlem. Ostatnio nawet przestalam byc z nich zadowolona, pomyslalam,ze syn wiecej sika, a moze sika tyle samo, tylko wkladki nie chlona???
co do papierkow - czy one sie sprawdzaja przy rzadkiej kupce?
Iwonko, bambus jest równie podatny na osadzanie tłuszczu mydeł, płynów, olejów roślinnych. Praktycznie porównywalnie do mikrofibry i mikropolaru, także możesz odtłuscić, zwłaszcza że traktujesz je czasem i mydłem odplamiającym, a ja mam wrażenie , że i ono może po sobie coś zostawić.
Papierki sprawdzają sie przy konkretniejszych kupkach. Raczej nie warto ich uzywać do 2-3 mies, ale są mamy, które są innego zdania. pzdr ciepło
Ja w ogóle nie używam papierków. Nie chce mi się po prostu o nich pamiętać, mieć pod ręką i tym razem nie używam i nie narzekam. A z paniami z żłobka.. no cóż powiedzięć, każdy powód będzie dla nich dobry, żeby nie chcieć robić czegoś niecodziennego i jakby nie wiedziły o istnieniu papierków, to by nie mogły narzekać, że coś nie tak, ale pewno znalazłyby inny powód. To straszne, ale znajoma mama 8 mies córuni nie może przynosić swojego pokarmu boooo!! przecież nie wiadomo co ona im tam może przynieść i muszą mieć to co znają, czyli!!! modyfikowane gdzie tu wolność wyboru w tym kraju...
No nie byłabym zadowolona gdybym miała pokarm a one dawały modyfikowane. Ja karmie dopiero 2 miesiące ale mam nadzieje że co najmniej pół roku sie uda, dla mnie karmienie jest bardzo ważne . Obecnie jestem na diecie bo mała ma skazę białkową i nie jem nic co zawiera produkty mleczne ani jajek .Bardzo dużo rzeczy mi odpadło ale dla małej wszystko.
Strasznie dzielna jestes, Szkieletorku! Ja jestem okropny zarlok i nawet syn jak byl noworodkiem, to testowalam z grochowkami i fasolowymi, ale nic mu nie bylo. Kiedys jednak, nie wiadomo po czym, dostal dziwnej wysypki. Wtedy pani pediatra powiedziala,ze odstawiamy to i tamto, zdawalo mi sie,ze mam zyc o wodzie i powietrzu; zalamalam sie kompletnie!:):):) dalam rade dwa dni, potem sie skusilam nie pamietam czym i znowu jadlam jak wczesniej (=bez ograniczen) i wszystko bylo ok. Wysypka jak sie pojawila, tak zniknla i wiecej nie dala o sobie znac:) Cale szczescie, bo gdybym to ja miala stosowac specjalna diete, to nie wiem, czy cos by z tego wyszlo... Karmienie jest cudowne, u nas juz rok, tak ze trzymam kciuki, zebys mogla karmic dluzej niz pol roku, jesli bedziesz chciala!:) pozdrawiam!
No ja tez od narodzin małej jadłam wszystko od kapusty po smażone .Ale po miesiącu małej wyszły chrostki , i niestety nie chodziły a pogarszało się i musiałam odstawić te rzeczy. Uwierz mi że ja jestem strasznym żarłokiem, jestem bardzo szczupła osobą i mam taka przemianę że mogę jeść wszystko w ogromnych ilościach a moja waga nawet nie drgnie , dlatego ciężko mi się oprzeć ale z każdym dniem jest coraz lepiej.
Kupiłam sobie mleko do kawy sojowe i czułam sie jak bym nieba dosięgła heh
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum