Zarejestruj się • FAQ • Szukaj • Zaloguj się
Obecny czas: Pon Maj 21, 2012 10:34 pm

Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy


Strona główna » Nosimy » Nosidła

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Czym różni się nosidło ergonomiczne od nosidełka i chusty?



Napisz nowy temat Odpowiedz  Strona 1 z 1
 [ 1 post ] 
  Widok do druku Poprzedni temat | Następny temat 
Autor Wiadomość
ewa
 Temat postu: Czym różni się nosidło ergonomiczne od nosidełka i chusty?
PostWysłany: Wto Sty 06, 2009 9:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 03, 2008 4:09 pm
Posty: 688
W typowych nosidełkach usztywnianych, przeznaczonych do noszenia malucha z przodu ciała opiekuna, nóżki dziecka od bioder zwisają luźno w dół, a ciężar malucha opiera się głównie na jego kroczu. Nie jest to fizjologiczna pozycja żabki.

Nosidła ergonomiczne?

Maluch noszony w takim specjalnym nosidle siedzi na bardzo szerokim pasie materiału, ma kolanka ugięte pod odpowiednim kątem i umiejscowione na wysokości pupy lub nieco wyżej (nóżki dziecka nie zwisają luźno z przodu, lecz - uniesione i ugięte - obejmują ciało opiekuna). Nosidła ergonomiczne zapewniają zatem dziecku właściwą fizjologiczną pozycję żabki.

Plusy nosideł ergonomicznych w porównaniu z chustami:
- są łatwiejsze w obsłudze dla osób przyzwyczajonych do rozwiązań używanych w typowych nosidełkach i plecakach (sprzączki, klamry, zapięcia na rzepy, paski...)
- mają bardziej nowoczesny wygląd (dla niektórych jest to ważne)

Minusy nosideł ergonomicznych w porównaniu z chustami:
- mają określone wymiary (szerokość, wysokość) - z użytkowaniem nosidła trzeba zaczekać aż dziecko do niego dorośnie. Z chustami wiązanymi nie ma tego problemu, są bardziej uniwersalne, można za pomocą sposobu wiązania dopasować je do gabarytów maluszka. W chuście wiązanej można nosić maluszka w pionie w pozycji żabki dosłownie od pierwszych dni.
Niektórzy producenci nosideł ergonomicznych dodają do nosideł specjalne akcesoria, pozwalające w pewnym stopniu na dopasowanie wymiarów nosidła do konkretnego dziecka (wkładki skracające i zwężające). Jednak chusty wiązane zapewniają całkowicie płynną regulację pod tym względem.
- chusty są przytulniejsze niż nosidła. Duży kawał miękkiego (a w przypadku chust wiązanych elastycznych - szczególnie miękkiego i rozciągliwego) materiału owiniętego wokół mamy i maluszka daje obojgu uczucie niesamowitej bliskości i otulenia.

Podsumowując:
Nosidła ergonomiczne są jak bardzo wygodne plecaki. A chusty są jak druga skóra. :-)

Z mojego doświadczenia wynika, że fanami nosideł ergonomicznych są najczęściej tatusiowie. Mamy częściej wolą wybrać romantyczną przytulność chust :-)


Nosidełka przy pierwszym spotkaniu wydają się wygodniejsze niż chusty, dlatego, że nie potrzeba wprawy aby poczuć ich komfort. Producent przygotowuje konkretne miejsce na nasze ramiona, pas, plecy, jedyne co trzeba zrobić to ewentualnie wyregulować długość określonych pasków, zapięć czy rzepów.

Żeby w chuście poczuć się wygodnie, trzeba ją zawiązać i dociągnąć samemu. Ale aby poczuć, że chusta jest jak druga skóra potrzeba trochę wprawy.
Chusta wiązana, to duża płachta materiału, którą mama w odpowiedni sposób się owija i wiąże. Nie ma gotowych otworów z podpisem "tu włóż ręce" :-) trzeba trochę poćwiczyć z pomocą porządnej instrukcji użytkowania, aby nauczyć się optymalnie wiązać i dociągać chustę. Pierwsze wiązanie chusty tkanej zapewne nie będzie idealne. Z kolei chusty wiązane elastyczne wybaczają sporo początkującym "chustorodzicom", ale również trzeba nauczyć się ich używać. Warto poświęcić trochę czasu na ćwiczenie. Po pewnym czasie chustę wiąże się i dociąga niemal automatycznie, a osiągnięty komfort noszenia i odczuwana przy tym bliskość z dzieckiem są faaaantastyczne!


W prawidłowo zawiązanej chuście nie powinno nic boleć, ba!, wręcz w ogóle nie czuje się ciężaru dziecka :-) Początkujący zwykle wiążą chustę trochę za luźno, co sprawia, że środek ciężkości dziecka opada zbyt nisko nadmiernie obciążając kręgosłup opiekuna. Chusta powinna być tak zawiązana, aby mama i dziecko czuli się jak jedno ciało! Każdy ruch wykonują wspólnie, są naprawdę blisko przytuleni. Nadprogramowe "luzy" skutkują natychmiast bólem mięśni ramion i pleców opiekuna. Wiem co mówię - sama też kiedyś byłam początkująca i odczułam to na własnej skórze :-)


Jeżeli nóżki dziecka są w prawidłowej pozycji fizjologicznej żabki, to absolutnie nie zwisają. Ugięte w biodrach i kolanach pod odpowiednimi kątami, obejmują łukiem ciało opiekuna.
Jeżeli chodzi o nosidełka, to tylko nosidła ergonomiczne zapewniają odpowiednią pozycję nóżek dziecka.
W chuście natomiast jeżeli nóżki od bioder zwisają, a kolanka malucha są poniżej jego pupy, to znaczy, że fizjologiczna żabka nam uciekła i trzeba poprawić pozycję dziecka lub/i ułożenie chusty. Dotyczy to noszenia w pionie w każdym typie chusty - zarówno w chuście wiązanej tkanej czy wiązanej elastycznej, jak i w chuście kółkowej czy chuście kieszonce (te dwa ostatnie rodzaje to chusty przekładane na ukos przez tors opiekuna i noszone na jednym ramieniu).

O tych wszystkich żabkach, odpowiednich kątach, ugięciach i niemowlęcych kręgosłupach fajnie pisze Magdalena Sendor w nowo wydanej książce "Noś swoje dziecko. Dlaczego, jak i w czym. O chustach i nosidłach miękkich." (wyd. Harmonia). Bardzo polecam, zdecydowanie warta przeczytania.


Sęk w tym, że na żadnym etapie rozwoju kręgosłup człowieka nie jest prosty. W łonie matki dziecko rozwija się w pozycji embrionalnej, z kręgosłupem ułożonym w kształcie literki C. Taka pozycja kręgosłupa jest całkowicie fizjologiczna dla noworodka. W miarę jak dziecko rośnie i nabywa nowych umiejętności, zmienia się kształt jego kręgosłupa. Ale nie prostuje się on - wręcz przeciwnie, nabiera fizjologicznych krzywizn. Najpierw niemowlę uczy się unosić główkę - wtedy kształtują się krzywizny kręgosłupa szyjnego. Następnie maluch uczy się siadać, stać, chodzić, zmieniają się proporcje jego ciała - kręgosłup dalej ewoluuje, aż ostatecznie osiąga charakterystyczny dla dorosłego kształt łagodnej literki S.

Chusty i dobre nosidła respektują rozwój maluszka i dopasowują się do kształtu jego kręgosłupa tak aby optymalnie go podeprzeć. Mięśnie pleców niemowlęcia są zbyt słabe aby utrzymać ciężar jego ciała. Dlatego to opiekun, przy pomocy dobrego nosidła, podtrzymuje ciężar ciała dziecka, nie narażając młodego kręgosłupa na przeciążenia. Kręgosłup powinien być podparty na całej długości. Aby to osiągnąć, to chusta ma się dostosować do kształtu dziecka, a nie odwrotnie.

Na to pytanie odpowiedziała Kinga Cherek (chusta.pl) w wątku http://parenting.pl/doradca-ds-stosowan ... uscie.html
i zgodziła się i z nami podzielić swoją wiedzą.
Ksziążka Magdaleny Sendor (w/w) też do nabycia w Pieluszkarni :-)

Dziękuję Kingo!

_________________
pieluchy wielorazowe, chusty, nosidła


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  Strona 1 z 1
 [ 1 post ] 

Strona główna » Nosimy » Nosidła

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Copyright by Pieluszkarnia