Chciałabym wypróbować pieluszki wielorazowe przy moim trzecim dziecku. W tym momencie najbardziej podobają mi się kieszonki one size i takie chciałabym używać. Wiele z was mówi jednak, że na początku są one jednak za duże dla maluszka. Zastanawiam się więc jednak czy nie kupić choćby jednego otulacza 2-5 kg. Z drugiej strony moje drugie dziecko ważyło trochę ponad 4 kg po urodzeniu, więc spodziewam się, że trzecie będzie jeszcze większe i nie wiem, czy jest sens kupować taki mały otulacz. Ponieważ dopiero zaczynam tę przygodę, nie chcę kupować dużej wyprawki od początku i będę wspierać się jednorazówkami. Dopiero, gdy przekonam się na 100% do wielorazówek, chcę uzupełnić mój zestaw. Co byście mi doradziły, kupować ten mały otulacz, czy spróbować jednak z one size i ewentualnie przeczekać na jednorazówkach do momentu, gdy kieszonki będą już dopasowane? Czy ten otulacz 2-5 kg jest rozmiarowo porównywalny do jednorazówek newborn 2-5 kg? Jeśli tak, to wiem że moje maluchy bardzo szybko z nich wyrosły.
U mnie praktycznie jednorozmiarowy Flip się sprawdził po tygodniu. 3,700kg. Ten najmniejszy 2-5 niekoniecznie, bo wąski rzep z przodu i rzeczywiście jest tyci, ale 3-5 Imse Vimse z bawełną - idealnie, bo szeroki rzep nawet jak podwinęłam do przodu pod pępuszkiem, idealnie się dopinał i miejsce na pępuszek zrobione. Osobiście też wolę rzepowe u noworodka, bo podkładanie palca pod otulacz, żeby napy spiąć po obu stronach materiału-zewn i wewn., w przydpadku brzuszka z pępuszkiem odpadającym i w ogóle takiej tycinki, trochę mniej mnie zachęcało. pzdr
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum