Mimo pierwszego zauroczenia kieszonkami postanowiłam dać szansę otulaczowi + składana / formowanka (jedyna jaką posiadam – one size).
I nie wiem czy robię jakiś błąd, ale w ogóle mi to nie wychodzi. Czuję się bezpiecznie kiedy pieluszka mocno siedzi na mojej kruszynce (ok. 6kg), czyli wysoko opina całą pupę i kończy się powyżej pępka (może to mój błąd i to nie jest konieczne?) Tym sposobem, gdy założyłam formowankę one size + otulacz bambinex, otulacz był na całkiem rozpiętych napach (jak on ma wystarczyć na całe pieluszkowanie?), później trochę zmniejszyłam na przedostatnie napy to z kolei formowanka wystawała. Cała opieluszkowana pupa wyglądała jak wielki odwłok i była po tych moich wygibasach powyżej głowy dzidzi, a ona zdziwiona patrzyła na mnie jak na wariatkę… co wyglądało całkiem komicznie ale dla mnie to był śmiech przez łzy.
Gdy założyłam tetrę lub gorzej - dużą (!!!) muślinkę z pieluszkarni, z każdej strony mi coś wyłaziło – a podobno nie może bo będzie przeciekać. Gdy próbowałam powciskać ją, czułam, że małą będą gniotły te fałdki. Istny cyrk!
Sama nie wiem… może są w necie jakieś filmy / zdjęcia na których jest wyoślone jak należy zakładać pieluszki wielorazowe. Bo chyba nie jestem w tym lotna… skoro nawet w założonych przeze mnie kieszonkach robią się malutkiej odciski na nóżkach i pleckach (mimo, że wydaje mi się że zostawiam sporo luzu po zapięciu rzepów).
A może wybór pieluch typu one size nie jest trafiony… tylko, jaka wtedy jest alternatywa skoro mam wrażenie że na mojego noworodko-niemowlaczka te one size są prawie na styk i bałabym się kupić rozmiarowe np. 6-10 kg.
P.S. Czy krawędzie pieluszek BG kieszonek mogą uczulać / podrażniać wrażliwą skórę? Zauważyłam, że przy zdejmowaniu BG mała ma czerwony paseczek (jakby otartą skórkę) na brzuszku. Na pleckach „marszczony” odcisk gumki. Jak napisałam wyżej wydaje mi się, że zostawiam jej sporo luzu po zapięciu, sprawdzam za każdym razem i spokojnie mogę włożyć kilka palców pomiędzy paseczek i jej brzuszek. Ale może się wierci i obciera… ten materiał w tym miejscy nie jest całkiem mięciutki… a ona jest alergiczną i ma bardzo wrażliwą skórę… a może znowu coś knocę przy zakładaniu
Wiesz co, mnie to składanie szło jakoś bez problemów i Jeremi nie miał chyba tak wrazliwej skórki, bo raczej nic mu się nie odciskało. Ja składałam tak jak na stronce Pieluszkarni tak od wielkiego dzwonu, bo to więcej gimnastyki, ale najczęsciej na pół, na ćwiartkę, na trzy i wtedy kładłam na otulacz i podwijałam co wystawało tylko pod pepuszkiem, bo tam chłopaki potrzebują najbardziej.
Z dziewczynką by dużo chłonności było w kroczku, a płasko pod pupcią i na brzuszku. Możesz więc złożyć w protokąt pieluszkę i zrobić taki twist, półobrót nią na samym środku prostokąta, tak, że z 8 warstw zrobi się 16, ale tylko w kroczku, a wygładzasz plecki i przód. Powodzenia!
Masz pieluszkę przed sobą. Weź górny jej róg połóż na dolny, tak aby wystawał, nachodził na niego kilka centymetrów. Weź dolny brzeg (a), ten wystający, spowrotem do góry, tak by złożenie stworzyło prostokąt powielonych warstw na środku, i dalej cieńki trójkąt porównywalnej wielkości do dolnego. Taki paseczek z trójkątami składasz sobie na pół, by powstał trójkąt z dziobkiem. Połóż Maluszka na pieluszce (pupcia na x), nóżki okraczkiem, podnieś (y) dziobek na brzuszek, pod pępek, podwiń pod spód cokolwiek wystaje i na to załóż boczne rozki pieluszki. Jeśli nie masz klamerki nappi nippa, przytrzymaj ręką, by szybko otulaczem zatrzymać na miejscu zgrabne ułożenie
Załączniki:
gaynorfold.jpg [ 12.94 KiB | Obejrzany 1820 razy ]
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum